http://shabbyblogs.com/

niedziela, 21 września 2014

historia pewnej wagi ....

moje ukochane farbki w akcji -bez podkładu bez szlifowania  itp nawet specjalnie jej nie myłam...zuzia wytargała ja z piwnicy... pozostałośc po restauracji.... 

będzie teraz ozdoba naszej pracowni  

czas wykonania 3 godzinki z przerwami na wysychanie farby a wysycha pod pędzlem...





                                         nakładam farbe na rdzę...








Brak komentarzy: